Bister Inks

2021 zapamiętam na pewno jako rok kiedy spróbowałam Bister Inks.
Spróbowałam i wpadłam. Są cudowne i nie da się ich niczym zastąpić.
W mojej pracowni zawsze będzie dla nich miejsce.

A teraz po kolei….
Słowo bister (albo bistre) ma dwa znaczenia.
Pierwsze to oznaczenie koloru: bardzo ciemny szarobrązowy (z odcieniami żółtego lub pomarańczowego).
Drugie – oznaczenie substancji na bazie sadzy (najczęściej bukowej) dającej taki odcień.

Jak powstawał pigment zwany bistrem?
Najpierw palono drewno, a powstałą w ten sposób sadzę gotowano i rozcieńczano wodą. Ze smolistej masy połączonej z substancją klejącą – po odparowaniu – powstawał gotowy do użycia proszek lub formowane były tabletki, które przed użyciem należało rozcieńczyć wodą. Kolor zależał od rodzaju drewna oraz stopnia jego wypalenia.


Powstałego w ten sposób tuszu używano od wieków. Pierwsza wzmianka na jego temat jest datowana na 1431 rok – funkcjonowała wtedy nazwa calogo, ale używano go o wiele wcześniej – znajdujemy go bowiem w miniaturach książek rękopiśmiennych powstałych w czternastowiecznej Italii. Stosowany był jako jeden z głównych materiałów w rysunkach pędzlem oraz do lawowania. W 1727 roku pojawia się po raz pierwszy angielska nazwa bister. Ogromnie popularny w XV wieku. Do XVIII wieku powszechnie używany przez artystów rysujących piórkiem i pędzlem. Pod koniec XVIII wieku miejsce bistru zajęły sepia i tusz. Jego możliwości wykorzystywali m.in. Leonardo da Vinci, Hieronim Bosch, Tycjan, Jacopo Tintoretto, Rembrandt, Guercino oraz Claude Lorrain. Obecnie jest rzadko stosowany. A szkoda.

Jakie mają właściwości?

Jak wspominałam wyżej w zależności od użytego surowca i sposobu przygotowania otrzymuje się barwy od ciemnożółtej do ciemnobrązowej. Przy rozcieńczaniu kolory stają się miękkie i zyskują odcienie. Zastosowanie przez producentów odpowiednich spoiw pozwala wytwarzać z niego farby akwarelowe i kredy, a także wzbogacać paletę kolorów.

Po całkowitym wyschnięciu staje się nie do ruszenia – nie kruszy się, nie brudzi papieru przy ścieraniu gumką do mazania, możesz więc spokojnie wykonywać prace na szkicach i używać ołówkowych liniatur.

Rozpuszczasz go tylko w wodzie – najlepiej w ciepłej. I nie musisz dodawać gumy arabskiej, ani żadnych innych spoiw.

Przy rozrabianiu kolorów pamiętaj, że bister inks są bardzo wydajne. Kiedy pozostawisz je na dłużej i woda odparuje, wystarczy znów jej dodać i po rozmieszaniu będą ponownie gotowe do użytku.

Pamiętaj też, że niektóre kolory są bardziej “agresywne” od innych, np. wystarczy mikro kropelka mahoniowego, aby kompletnie zabarwić np. żółty. Mieszaj je więc bardzo ostrożnie. Szczególnie na początku.

Występują w 8 kolorach (czarny, brązowy, mahoniowy, czerwony, żółty, zielony i niebieski i naturalny). Ja mam zestaw 7-kolorowy. Przyjechały do mnie w małych opakowaniach z odręczną notatka od właścicieli sklepiku Barbary i Boba z brytyjskiego The Calligraphy and Lettering Arts Society. Sweet.

Jak przygotować je do pisania?

To bardzo proste. Poza pigmentem będziesz potrzebować:
– pojemniczka do mieszania tuszu,
– ciepłej wody,
– pipety,
– czegoś do przeniesienia odrobiny pigmentu do pojemniczka na tusz (np. koniuszek noża).

Oki, to teraz po kolei.

Na koniuszek noża nabierasz pigment i wsypujesz do małego pojemniczka lub na plastikową paletkę.

Odmierzasz pipetą kilka kopli wody (najlepiej ciepłej – pigment rozpuści się szybciej).

Rozcierasz przy pomocy pędzla.

Kilka kropli później…

Sprawdzasz intensywność koloru i jeśli jest zbyt nasycony – dodajesz więcej wody. (Niektóre kolory wymagają użycia większej ilości wody, inne rozpuszczają się w dosłownie kilku kroplach. Sugeruję, aby zaczynać od naprawdę małych ilości).

Bister inks przypominają w użyciu akwarele z tą różnica, że przy zasychaniu granice fragmentów o dużym nasyceniu pigmentu tworzą piękne – nieco połyskujące brzegi .

Rozgryzienie tego, jak mieszać kolory może zająć chwilkę, ale to naprawdę duża frajda…

Zalety:
1. Przepiękne, organiczne kolory.
2. Bardzo subtelna gra odcieni.
3. Łatwość przygotowania.
4. Wydajność (maleńkie opakowanie wystarczą na bardzo, bardzo długo)

Wady:
1. Zaleta jaką jest wydajność ma swoją złą stronę – niestety, Bister Inks w formie pudru / proszku mogą pobrudzić prace lub stanowisko pracy, jeśli spotkają się z odrobiną wilgoci. Jak zmniejszyć to ryzyko? Pracuj na jasnym blacie, żeby zauważyć ewentualne rozsypane drobinki. Przecieraj blat zawsze suchym papierowym ręcznikiem. Jeśli przetrzesz drobinki wilgotną dłonią natychmiast zmienią się w tusz i mogą pobrudzić nie tylko dłonie. Dlatego pracuj najlepiej na białym blacie, a jeśli – jak na złość – Twoje biurko jest ciemne używaj białego bristolu jako podkładki. Innym zabezpieczeniem będzie rozpuszczanie pigmentów w innym miejscu niż miejsce, w którym piszesz (inny stolik, łazienka, blat kuchenny).
2. Nie sprzedaje ich żaden sklep w Polsce… Shame. Shame. Shame…

5 1 vote
Oceń artykuł
Subskrybuj
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments