Continuous studies on handlettering & calligraphy / Jurgen Vercaemst – recenzja książki

Flamandzka kaligrafia może się pochwalić znakomitymi mistrzami już od kilku stuleci.
W naszych czasach też nie ma się czego wstydzić. Jednym z artystów o najbardziej wyróżniającym się stylu jest Jurgen Vercaemst, kaligraf i liternik.

Jurgen jest z pochodzenia Belgiem, urodził się w 1967 roku w małym miasteczku Kuurne. Wspomina, że pismo odręczne było zawsze cenione w jego rodzinie i taka jest prawdopodobna geneza jego literniczej pasji.

Książka Continuous studies on handlettering & calligraphy jest zbiorem jego rozdawajek (ang. handouts), które przygotowuje dla swoich studentów jako materiały na warsztaty, które prowadzi. Chociaż w tym przypadku słowo rozdawajka zupełnie nie odzwierciedla merytorycznego ciężaru tych arkuszy. Są to wyładowane treścią studia nad literami i alfabetem jako systemem, który poddany jest w nich gruntownej analizie.

Jak dotąd opublikowane zostały 3 części. Zdjęcia, które są ilustracjami tego artykułu pochodzą z części drugiej i znalazły się tutaj za zgodą autora.

Każda z książek zawiera około 20 arkuszy A3 wydrukowanych na cudownym papierze Gmünd, który gwarantuje bardzo wysoką jakoś wydruku (co przy pracach tworzonych ołówkiem ma niebagatelne znaczenie i jest nie lada wyzwaniem).

Każdy arkusz to literowa eksplozja. Wspólnym mianownikiem części drugiej, na której się skupię, jest to, że na warsztat wzięte zostały klasyczna kapitała i minuskuła łacińska (w innych częściach analizie poddane są również inne alfabety).

Eksperymenty, które przeprowadza Jurgen na literniczym tworzywie obejmują analizy rytmu, światła (wewnątrz- i międzyliterowego), studia nad kontrastem w kompozycjach literniczych, który opiera się na wariacjach rozmiaru liter, grubości linii, rodzajów tekstur i wypełnień, porzuceniu linii bazowej, wahaniach kąta nachylenia pisma. Można powiedzieć, że tropienie rytmicznych anomalii stanowi klucz do zrozumienia jego stylu.


W książce znajdziesz graficzne przedstawienie zmian, jakim podlega tekst przy stopniowych modyfikacjach poszczególnych parametrów – niezbędne do zrozumienia modern calligraphy, czyli okiełznania chaosu, w który wpadamy, kiedy wydaje nam się, że nowoczesna kaligrafia to czysta ekspresja. Jurgen pokazuje krok po kroku, że w tym szaleństwie jest metoda, a swoboda to nie nihilizm. Szczególnie w przypadku pięknych liter.

Czymś co wyróżnia tego artystę jest fakt, że jego litery są w przeważającej większości rysowane (zatem nie są kaligrafią), niemniej rysowane są w taki sposób, że oddają nie tylko ducha, ale przede wszystkim techniczne niuanse liter pisanych, wynikające z użycia określonych narzędzi. Znajdziesz tutaj klasyczną kapitałę, różne rodzaje pisma kursywnego, pismo blokowe, neuland, aż po ekspresyjne przykłady gestural writing.

Jest i pismo będące negatywem, tj. takie, w którym miejsce linii zajmuje światło, za to zapełnione są miejsca standardowo będące światłem w danym piśmie. Są też wykonywane ołówkiem inicjały i elementy graficzne wzbogacające kompozycje, nawiązujące do tradycji iluminatorstwa. Kaligrafia stanowi więc podstawę designu u Jurgena, natomiast detale dopracowywane są w technice rysunku. W książce znajdziemy również cały katalog możliwych wypełnień przestrzeni, rozpoczynając od najprostszych: kreskowań i kropkowań.

Jurgen szuka inspiracji także w typografii (np. rozbraja font Avenir, czy Palatino Hermana Zapfa). W tej części sięga również do dorobku takich artystów jak Claude Mediavilla i Pieter Boudens.

Każdy arkusz zawiera komentarze odnośnie użytych narzędzi (poza ołówkiem pojawiają się tutaj także fine linery) oraz lapidarne komentarze (w dużej części po angielsku, ale w większości po niderlandzku).

Pojawiają się też rozczulające miejsca, w których pominięte litery są dorysowywane ze strzałką, wskazującą miejsce, w którym powinny były się znaleźć oraz komentarze w stylu: „ugly font but interesting though to draw”. Nie da się tego nie kochać.

Nie jest łatwy syntetyczny opis prac Jurgena – w każdej z nich uderza jednak precyzja w odzwierciedleniu charakteru liter, duży formalizm i dbałość o detal na mistrzowskim poziomie. (Litery, które wychodzą spod ręki Jurgena są jedyne w swoim rodzaju. Miałam tę przyjemność, że brałam kiedyś udział w kursie kaligrafii, w którym jednym ze studentów był również Jurgen. Kurs był poświęcony italice i pisaliśmy paralelami. I jego prace domowe (oddał – oczywiście – wszystkie) zawsze się wyróżniały. Były doskonałe technicznie i miały to jurgenowe coś. Były wspaniałe.)

A wszystko to do osiągnięcia przy użyciu najbardziej chyba skromnego narzędzia, jakim jest ołówek. Więc jeżeli martwisz się, że brak fancy narzędzi blokuje rozwój Twojego talentu – przyjrzyj się pracom Jurgena, otrzyj łzy i rysuj. Ołówek z Ikei wystarczy.

Mimo że książki nie są tanie – cena waha się pomiędzy 110-120€ sądzę, że to dobrze wydane pieniądze. Każda jest pigułką inspiracji, której można poświęcić tygodnie badań.

Jedyna szczypta soli jaką znalazłam w tej publikacji to jakość wydruku okładki – w tle pojawia się tam lekka pikseloza. Wydaje mi się, że mocno kontrastuje to z dbałością o detal autora i może być minimalnym zgrzytem jak chodzi o odbiór całości.

Jeżeli rozważasz zakup lub po prosu chcesz rzucić okiem, jak wygląda ta publikacja Jurgen opublikował 3 filmiki poświęcone wszystkim trzem częściom. Oto linki do nich:

Litery Jurgena na co dzień można też spotkać w miejscowości Ruddervoorde, gdzie działa Morris Coffee & Craft, miejsce w którym odbywają się warsztaty artystyczne i działa wspaniała kawiarnia.

Mam nadzieję, że kiedyś tam na siebie wpadniemy 😊

Szukasz inspiracji? Poniżej 2 artykuły o jej najlepszych źródłach:

Wszystkie zdjęcia opublikowane w artykule znalazły się tutaj za zgodą autora. Jurgen Vercaemst, thank you!

Jeśli któryś z Twoich znajomych interesuje się kaligrafią, pamiętaj, że zawsze…
M O Ż E S Z P O D Z I E L I Ć S I Ę T Y M A R T Y K U Ł E M

5 2 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Kazimierz
10 miesięcy temu

Piękny artykuł.

Krzysztof
Krzysztof
10 miesięcy temu

Brawa dla Natalii za tą recenzję. Ciekawa. Obiektywna. Zachęcająca do zakupu, a na pewno obejrzenia tych trzech filmików. Bardzo dziękuję.